niedziela, 10 stycznia 2010

Świat według Anetki: Kulisy pewnego romansu


" Cesarz tańczył wtedy kontredansa, który posłużył za pozór zbliżenia się z panią Walewską.
-Jakże pani uważa mój taniec-rzekł do mnie-myślę,że się pani ze mnie śmiała.
-Doprawdy,Najjaśniejszy Panie-odparłam-jak na wielkiego człowieka tańczysz doskonale.
Chwilę przedtem Napoleon siadł pomiędzy mną, a przyszłą faworytą;pomówiwszy przez parę minut, zapytał się, kto jest jego sąsiadką z drugiej strony. Kiedy wymieniłam jej nazwisko , zwrócił się do niej z miną człowieka jak najlepiej poinformowanego.
Dowiedzieliśmy się potem ,że Talleyrand posunął swoje grzeczności aż do urządzenia tego pierwszego spotkania i usunięcia przedwstępnych przeszkód. Ponieważ Napoleon wyraził życzenie zaliczenia do liczby swoich podbojów Polki , wybrano taką , jakiej mu było trzeba , piękną z twarzy, a marną umysłowo."

"Pamiętniki", Anna Potocka

Brak komentarzy: